niedziela, 13 kwietnia 2014

25. + obiad

Migdałowo- cytrynowe ciasto kukurydziane* z wanilią nadziane ricottą i borówkami 

* z mąki migdałowej + tarte migdały + dodatek zmielonej kaszki kukurydzianej




sobota, 12 kwietnia 2014

24.

Sezamowo- jaglane muffiny gruszkowe z kardamonem nadziane kremem z tahini i daktyli

Pierwszy względnie "wolny" weekend od wielu, wielu miesięcy. Od rana rozpieszczam się serwując niezniszczalny zestaw: gruszka- sezam. 
Były cztery, dwie zjedzone tuż po wyjęciu z piekarnika.

piątek, 11 kwietnia 2014

23. Muffiny + ciasto

Sezamowo- cytrynowe ciasto kukurydziane* z kardamonem nadziane ricottą i malinami
Muffiny nadziane tahini z miodem
* z mąki sezamowej + dodatek zmielonej kaszki kukurydzianej 



Dwie pieczenie na jednym ogniu ( i z jednego ciasta) i obłędnie smaczny kompromis. 
Kompromis, pomiędzy ochotą na ciasto cytrynowe z malinami i ricottą, a muffiny nadziane "chałwą" (klasycznej chałwy nie lubię, tahini z miodem natomiast uwielbiam).

czwartek, 10 kwietnia 2014

22.

Gryczany krem bananowo- waniliowy na domowym mleku z nerkowców z ricottą i miodem podany ze zmrożonym sosem malinowym i masłem z nerkowców 

Rozrzucam po kuchni laski wanilii, sięgam po mrożony groszek zamiast babcinych malin, głowę ponad niebiosa uniesioną mam. Zasypiam po drugiej, wstaję o szóstej i biegnę do pracy która tyle satysfakcji daje, gdzieś tam po drodze notatki na zajęcia depcząc. Walczę o swoją przyszłość, nie kiedyś tam, nie od jutra. "Kierownik działu". Chyba długo się z tym jeszcze nie oswoję.
I termin w końcu się znalazł, bilety zabukowane. 
Kocham żyć.

środa, 9 kwietnia 2014

21. Ciasto na czekoladowym spodzie z ciecierzycy


Kokosowo- migdałowe* ciasto z kardamonem na czekoladowym spodzie z ciecierzycy nadziane ricottą i malinami 

* z mąki kokosowej i migdałowej



wtorek, 8 kwietnia 2014

20. Gryczane bananowe

Bananowo- daktylowe muffiny gryczane ze świeżo mielonym cynamonem nadziane domowym masłem z orzechów laskowych 

Termin WEEKEND zaczyna przybierać postać adekwatną do marzenia wylotu do Australii.
Studia dzienne, zaoczne, codzienne treningi, praca praca praca. Chora ambicja bycia doskonałym, apogeum stresu, chwile zwątpienia, brak czasu dla bliskich, a gdzieś w tym wszystkim sponiewierana i trochę zagubiona dusza, choć mimo wszystko- szczęśliwa, bo zrealizowana.
Upragniony dzień nastał- awans. Szczebelek wyżej, uznanie, wypijemy w firmie lampkę wina, chociaż alkoholu zwykle nie tykam. 
Miło zostać docenionym.  

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

19. Cytrynowa babka ze słoika

Cytrynowo- sezamowa* babka z ciecierzycy z kardamonem i ziarnem kakaowca pieczona w słoiku po miodzie

* z mąka sezamową + słoik po miodzie wysmarowany tahini